|
3. Księga Gości.
Bardzo mi zależy na Twoich uwagach i opiniach o samej książce (również
sugestiach co powinno znaleźć się w części II. - Pamięć. Trening
mistrzowski).
Czekam na korespondencję pod p.ti@wp.pl
Witam panie Marku. Przeczytałem Pańską książkę "Pamięć - trening inteaktywny" i chciałbym Panu za nią podziękować. Naprawdę zmieniła ona moje życie i myślę, że jest początkiem nowej drogi w moim życiu. Przede wszystkim dał mi Pan wiarę we własne siły.
Łukasz
Właśnie takiej książki jak ta szukałam. Mam już 6 guzików i nie mogę doczekać się następnych. Jest znacznie bardziej przystępna niż książki Tony Buzana Czytam ją od 3 tygodni i czekam niecierpliwie na to, czego dokonam, kiedy skończę. Drugiej części jeszcze nie ma? A ja już miałam się po nią wybrać do księgarni. Proszę się spieszyć :))
Bardzo dziękuję, że był kiedyś w pana życiu taki dzień, że postanowił pan napisać tę książkę.
Myślę, że ona pomaga nie tylko mi ale naprawdę wielu ludziom, niezależnie od wieku czy pozycji społecznej. Jest naprawdę świetna, a ile sprawia satysfakcji i radości. Ale liczy się przede wszystkim sukces. Moj wynik z pierwszego testu sprawdzającego mizerny. W 4 tygodnie przerobiłam ksiżążkę powtórzyłam test i jestem naprawdę z siebie dumna. Nie ukrywam że najbardziej jestem zadowolona z skuteczności metod dotyczących nauki języków obcych. Kurczę aż sama nie wierzę że to jest takie łatwe. Gdybym wczesniej znała tę '"tajemnicę" to już bym z pewnością perfekcyjnie znała angielski. Ale lepiej póżno niż wcale. Teraz z pewnością podgonię straty. Naprawdę serdecznie panu dziękuję za pana bezcenne rady.,Z wielką niecierpliwościa oczekuję kolejnego wydania aby wciąż jeszcze rosnąć i rosnąć.
Serdecznie pozdrawiam.
Panie Marku!
Rozpoczynam 8 rozdział. Myślę, że jedynym problemem z doczytaniem i wytrwałością może być ten strach przed wyskoczeniem ze słoika. Reszta działa bezbłędnie. Sam układ tekstu, ćwiczeń jest moim zdaniem ok, jedyne co w sobie zauważam, to właśnie ten słoiczek, ale skaczę, skaczę. Wróciłam z zajęć i jestem pod wrażeniem swojej głowy a zwłaszcza systemu notowania, który pozwalał mi na przetwarzanie, komentowanie i jednocześnie słuchanie dalszego tekstu, no taki komputerek mi się zrobił ::-))
Wątpliwości mam co do pytań w podsumowaniu rozdziałów o rozzłoszczenie, głupstwa i zagrożenie. Teraz już ich nie czytam ale samo czytanie powoduje, że zaczynam szukać tych uczuć w sobie. Trzeba oczywiście dać trochę miejsca na to polskie narzekanie ale nie poprzez poszukiwanie w sobie niepewności czy zagrożenia. Tak myślę. Z kolei pytania z ImagoLab o sens i wartość życia są przepięknie wystarczająco poruszające i działają na pewno :-)))) czy ma się 15 czy 40 lat.
Ewa z Warszawy
To nie tylko trening pamięci to o tym jak żyć :).
Kasia z Nowego Sącza.
Bardzo mi się podobała Pańska książka - szczególnie jej układ, język i
sposób przedstawienia tematu, który bardzo zachęca do lektury. Bardzo mnie
zainteresowała - tak bardzo, że nie mogłam się doczekać aż przeczytam
kolejny rozdział. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Marta z Gdańska
... nie tylko ciekawa, jest fascynująca, jest impulsem naprowadzającym na
właściwy kierunek.
Zawsze lubiłam się uczyć. Na ogół uczyłam się łatwo i z pasją. Ale teraz
czuję się, jakbym się, w tej dziedzinie, przesiadła z roweru do mercedesa.
Przez jakiś czas prawie nie mówiłam z przyjaciółmi o niczym innym :-))
Kiedy druga część, nie mogę się doczekać! Choć i tak mam jeszcze co robić,
korzystając z tej pierwszej :-)
Nie znam (jeszcze) niemieckiego, ale Nebel mi chyba nigdy z głowy nie wyleci
:-))
Dziękuję i pozdrawiam
Kinga
Jest mi bardzo miło usłyszeć, że interesuje się pan opiniami czytelników. Muszę przyznać, że pańska książka zrobiła na mnie dobre wrażenie, chociaż czytałem już wiele książek o technikach nauczania.
Jednocześnie prosiłbym, aby w drugiej części zamieścił pan więcej informacji o nauce języka obcego. Wydaje mi się, że technika skojarzeń nie jest idealnym rozwiązaniem z trzech powodów:
1. Słów obcych jest tak dużo, że w krótkim czasie człowiek może zgubić się w tych wszystkich historyjkach, a gdy dany łańcuch zawiera taką samą frazę, co inny związek, uczeń może pomylić dany wyraz z innym.
2. Na egzaminie człowiek jest tak zestresowany, że nie jest w stanie "wyfantazjować" danej historyjki, ale raczej oczekuje gotowego rozwiązania. Nie ma czasu na rozmyślanie o jednym słówku, gdy ma się ich tysiąc do napisania i trzeba grzebać w pamięci pomiędzy tysiącami innych (sam jestem tego żywym przykładem po dzisiejszym egzaminie z angielskiego).
3. Wydaję mi się, że nie do wszystkich wyrazów można znaleźć skojarzenia, a jeśli tak, to bardzo dalekie. Jednocześnie łatwo wtedy o pomyłkę w wyrazie. Parę błędnych liter dyskwalifikuje całość. Wiele przykładów można znaleźć np. w języku niemieckim, który cechuje się długimi wyrazami np. Wirtschaftsleistung, Handelstatigkeiten i moje ulubione Textileinzelhandelsunternehmen.
Na koniec pragnę zauważyć, że te wszystkie techniki nauczania są raczej dla dzieci i to w wieku przedszkolnym. Potem człowiek przyzwyczaja się do zwyczajnego kucia. Ja zacząłem od pierwszej klasy liceum i chyba
już wtedy było za późno. Sam wiele razy próbowałem przystosować się na stałe do ŁMS itp., ale z czasem
zauważałem, że "czyste rycie" daje lepsze efekty, niż skojarzenia, które często są bardziej odległe od ścisłej definicji, zwłaszcza w chemii, czy w matematyce.
Mam nadzieję, że moje wskazówki okażą się dla pana pomocne.
Życzę pomyślnych wiatrów w pisaniu nowej książki.
Wojtek
Przeczytałem Pana książkę 'Pamięć. Trening interaktywny'. Niezwykle mi pomogła; zdumiewająco poprawiła moja pamięć (w przeciwieństwie do innych książek tego typu) i nauczyła samorealizacji:) Naprawdę nie spodziewałem się takich efektów! Mam zatem pytanie: kiedy ukaże się druga cześć książki - 'Pamięć. Trening mistrzowski'? Oczekuje tej pozycji od dawna, jednakże nigdzie nie mogę znaleźć żadnych informacji na jej temat. Kiedy zostanie wydana? Bardzo prośże o odpowiedz, ponieważ chce ja po prostu przeczytać!
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów jako autor niesamowitej książki i jako żeglarz..
Andrzej
Chciałem zapytać kiedy pojawi się druga część Pańskiej książki pt. "Pamięć. Trening interaktywny". Bardzo mnie ona zafascynowała. Moim zdaniem jest bardzo dobrze napisana ale najważniejsza jest jej myśl przewodnia. Ta książka naprawdę mi pomaga. Dlatego z niecierpliwością czekam na jej kolejną część. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Tomasz
Opinie książce
Jeśli chodzi o książkę to jest niesamowita. Gdy tylko usłyszałem
w radiu, że ukazuje się książka Pana autorstwa, od razu postanowiłem
ją kupić. Książka jest napisana przejrzyście, nie tak jak większość
podręczników, nie wiadomo o co w nich chodzi.. Natomiast w Pańskiej
książce wszystko jest dokładnie na swoim miejscu. Każdy rozdział
ma bardzo ważne podsumowanie.
Choć są to moje pierwsze kroki "nowej nauki pamięciowej"
to na Na efekty nie musiałem długo czekać. Wróciła chęć do nauki,
a ch najważniejsze wiara w siebie i swoje możliwości. Wiem, że ciężką
pracą zacznę "fruwać".
Jedyną rzeczą do której można się "przyczepić" to, to
że książka została wydana dopiero teraz :)
Pozdrawiam
Robert z Warszawy
Bardzo mi się podoba Twoja książka. Bawię się przy niej
świetnie. Na razie mam nawleczone 5 guzików (ale to do czasu).
Pozdrawiam,
Inga z Warszawy
PS. Czekam już w napięciu na drugą część!
Rozpiera mnie wdzięczność ogromna za każde słowo napisane
w "Pamięci- treningu interaktywnym"!!! Za poczucie humoru,
za ciepło i życzliwość dla gatunku ludzkiego oraz całego Stworzenia
wraz z kosmosem. Za wiarę w człowieka, za gotowość wyjścia mu na
przeciw, podanie ręki i za wyciąganie z marazmu! Twoja książkę najchętniej
rozdałabym wszystkim moim znajomym i nieznajomym tez. Gdybym umiała,
tłumaczyłabym ja na wszystkie języki świata, żeby w choć taki sposób
przyczynić się do uzdrowienia naszej Planety. Budzisz we mnie głęboki
respekt dla Twojej wielostronności, otwartego umysłu i poszanowania
życia. Jestem Ci niezmiernie wdzięczna, ze to wszystko napisałeś,
ze propagujesz Czyste Życie, Czysty Umyśl, Czysty Świat. Przede
mną długa droga, ale już wiem, ze mogę w nią wyruszyć...
Renata z Warszawy
Co do książki, to jestem w trakcie czytania (po 2 rozdziale)
i jak na
razie bardzo mi się podoba. A ćwiczenia relaksacyjno-aktywizujące
już się przydają w życiu :). Czekam z niecierpliwością na kolejne
tytuły.
Agnieszka z Poznania
Książka, Panie Marku jest świetnie napisana - zadziałała
na mnie terapeutycznie - uwierzyłem i mało tego sprawdziłem, że
działa. Książka pobudza do refleksji nad stanem świadomości edukujących
oraz stanem niemocy edukowanych. Nie wiem, czy Pan zetknął się z
książką "Mózg a zachowanie" która to analizuje procesy
myślowe od strony fizjologicznej. Polecam, ale
ciężko rysuje się rozdziały, nie mówiąc już o MM - zbyt wiele gałęzi.
Chciałbym zapytać Pana kiedy będzie dostępna druga część książki?
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za przesłane zagadnienia, które
pozwolą mi na samodzielną pracę nad przygotowaniem się do przyszłego
egzaminu.
Wiele dobrego i samych uśmiechów.
Rafał L
Bardzo cieszy mnie wydanie pańskiej książki. Naprawdę świetnie
się przy niej
bawię i czuję, że robię postępy. Czekam z niecierpliwością na jej
drugą
część. Parę sugestii co do strony www: na stronie przydałoby się
forum a
później być może jakiś pokój rozmów, by można było wymieniać się
pomysłami.
Mam też ogromne problemy ze skompletowaniem koncertów aktywnego
i pasywnego.
Może dałoby się nagrać je na jedną lub dwie płyty i wydać? Albo
umieścić na
www w formie mp3?
Pozdrawiam. Tomek
Książka jest naprawdę cudownie inspirująca i angażująca,
aktywizująca czytelnika, wręcz uzależniająca ;-) tzn.
chciałoby się rzucić wszystko co mniej czy nawet bardziej ważne
i... przeczytać ją jednym tchem, przeczytać ją najszybciej jak się
da, nie przerywając sobie niczym, a gdy się skończy, to zacząć jeszcze
raz od początku - tak na spokojnie :-). Jak Pan to zrobił??? :)
Naprawdę świetnie napisana. Wywołała we mnie ogrom pozytywnych emocji
i bardzo chętnie podzielę się z Panem moimi wrażeniami związanymi
z Pana książką. Nie potrafię o tym
krótko napisać - za bardzo mnie Pan zainspirował hihi. Będę musiała
napisać elaborat hihi. Niestety teraz nie mam czasu i to tak naprawdę
z Pana winy hihi i przez tę książkę właśnie... kupiłam ją przed
wczoraj, krótko przed 18 i na moje nieszczęście zaczęłam niewinnie
przeglądać ją w tramwaju i... zaczęło się :-), nie zrobiłam nic
z tego, co miałam zaplanowane do zrobienia zarówno na wtorkowy jak
i wczorajszy wieczór. Nie mogłam się oderwać, czytałam jak dziecko
i mówiłam sobie "no dobra jeszcze tylko godzinka", po
godzince "ok. jeszcze tylko do 22:00" itd. W konsekwencji
takiego postępowania, dziś nadrabiam dwudniowe zaległości,
dlatego też ten mail jest jedynie zwiastunem opisu wrażeń i uwag
dotyczących Pana książki.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka z Torunia
Książka REWELACJA nie na darmo uważany jest pan za najlepszego
speca od pamięci.
Anna z Zabrza
Oglądając książkę w księgarni przeglądnąłem tylko pobieżnie
spis treści i otworzyłem
na przypadkowej stronie, gdzie pisało: "Łodku najdu" i
"tum oroł". Ten fragment mi się spodobał więc ją kupiłem.
Ponieważ przeczytałem ją w jeden weekend, jak zazwyczaj czytam każdą
książkę, więc nie zdążyłem dokładnie przerobić wszystkich ćwiczeń,
ale nauczyłem się te 20 obrazków reprezentujących liczby i dorobiłem
kolejne 20 własnych i zademonstrowałem w niedzielę wieczorem swojej
żonie, jak można bezbłędnie odtworzyć z pamięci 40 par liczba-wyraz.
Zresztą można to zrobić na 2 sposoby: korzystając zarówno z met.
zakładkowej, jak i łańcuchowej, tylko, że met zakładkowa jest tu
chyba lepsza, bo łańcuch (przynajmniej tak mi się wydaje) ma taką
wadę, że błąd w jednym ogniwie może tu spowodować przesunięcie numeracji
wszystkich kolejnych wyrazów. Z drugiej strony jego zaletą jest
to, że nie wymaga znajomości słów, czy obrazów zakładek. Metoda
łańcucha skojarzeń wykorzystuję też w nauce słów z języka obcego
w taki sposób, że tworzę sobie opowiadanie w wykorzystaniem właśnie
poznawanych słów. Może jest to dziwny łańcuch, bo są same ogniwa
dopiero poznawane, ale działa mi to dobrze. To co Pan proponuje
w książce, to w sumie znana metoda słów zastępczych, która jednak
mnie nie przekonuje, a to z takiego względu, że muszę sobie do każdego
słowa dorobić kilka dodatkowych słów i skojarzeń i to zajmuje czas
nie mniejszy, niż skonstruowanie zdania z tym słowem, a ma taką
wadę, że mamy samodzielne słowo. A słowo w zdaniu jest użyte we
właściwym kontekście, który to kontekst dopiero w pełni wyjaśnia
sposób użycia i odcień znaczeniowy tego słowa.
Przy okazji nauki języków zauważyłem coś ciekawego. Zacząłem się
ostatnio uczyć hiszpańskiego. I stwierdziłem, że łatwiej mi zapamiętać
5 nowych słów po angielsku, czy niemiecku, czyli w językach, które
już w miarę dobrze znam, niż tylko jedno słowo w języku całkiem
nowym.
Co do drugiej części książki, to zagadnieniem, które mi się wydaje
najciekawsze i powinno się
tam znaleźć jest wydobywanie informacji a pamięci długoterminowej
niedostępnej. W którejś z książek Tonego Buzana było takie opowiadanie
o człowieku, któremu ukradli teczkę z samochodu i potem pomagali
mu przypomnieć sobie co było w tej teczce poprzez pytania typu co
robił wczoraj. Ale w mojej praktyce nie zawsze to jest takie proste.
Ogólnie książka mi się bardzo podoba. Chociaż jeden aspekt tam wspomniany
jest jakby adresowany nie do mnie i na tej podstawię wątpię, czy
adekwatny do większości czytelników.
Zakłada Pan, że czytelnik nie wierzy w swoje siły i jest dużo przekonywania
go o tym, że jak ta pchła może wyskoczyć ze słoika. Bardzo fajnie
pisał o tym Norman Vincent Peale w swoich książkach. Ja jego książki
przeczytałem jeszcze dawno w trakcie studiów i potem jak mi zaraz
po studiach zaproponowali pracę jako fachowiec w całkiem innej dziedzinie
to się zgodziłem od razu bez obaw, czy dam radę. Po kilku latach
pracy zainteresowałem się znowu całkiem inną dziedziną i od razu
postanowiłem z niej z robić doktorat, pomimo, że nie miałem wtedy
o tym żadnego pojęcia i też nie miałem żadnych obaw, czy dam radę.
Jest oczywistym, że wszystko da się zrobić: odważnie mówić w obcym
języku bez względu na poziom jego znajomości, zapamiętać listę kilku
tysięcy słów, zrobić habilitację, zdać Certificate of Proficiency
in English,
wystąpić na mistrzostwach świata w tańcu towarzyskim i dostać nagrodę
Nobla. Czy naprawdę aż tylu ludzi ma jakieś wątpliwości w tym zakresie?
I jeszcze jedna ogólna uwaga na koniec. Pamięć jest niewątpliwie
ważna, ale najważniejsza w sukcesie nie jest ani pamięć, ani wiedza,
tylko wyobraźnia. Bowiem dzięki wyobraźni dokonują wielkich dzieł
artyści i uczeni. Niewątpliwie istnieją pewne techniki usprawnienia
pamięci, które opisuje Pan w swojej książce. A jak jest z technikami
usprawnienia wyobraźni? Spotkałem się tylko z jakimiś raczej ogólnymi
uwagami na ten temat np. w książce "Myśleć jak Einstein",
czy w tym, co pisali Colin Rose i inni o accelerated learning. Ale
jakiegoś algorytmu typu "łancuchowej metody wybraźni"
nie widziałem. Może by Pan pomyślał, żeby napisać coś na ten temat.
Mirek
Weszłam wczoraj (przy niedzieli) do EMPIKU w zgoła innym
celu, niż kupno Pańskiej książki J Wyszłam ze złotem w ręku, za
co serdecznie dziękuję! Co prawda jestem dopiero po pierwszym pobudzeniu
koncentracji ze str. 23, ale już szleję z radości, że oto znalazłam
czego szukałam J
Naszły mnie, co prawda insze rozwiązania Pańskich zagadek, czym
postanowiłam się z Panem podzielić.
1. Dwóch mężczyzn patrzy do środka stalowej rury . Dlaczego się
nie widzš???
- bo rura jest zgięta (hi hi hi).
2. Mężczyzna wchodzi do ogrodu i pada. - pada na koc i się opala
:)
Z poważaniem
Karolina (doktorantka).
Panie Marku!
Chciałem Panu podziękować za Pana książkę, która w moim mniemaniu
należy do najlepszych tego typu. Dużo skorzystałem na jej lekturze,
ale wciąż wydaje mi się, ze jestem w tym wszystkim za mało biegły,
żeby moc się już cieszyć. M. in. dlatego czekam na następną jej
część. Przy okazji chciałem przypomnieć o szybkim czytaniu - mam
nadzieje ze o tym również można by się spodziewać książki spod Pana
pióra. Wydaje mi się to niemal równie ważne jak techniki pamięciowe,
a wierzę, ze opanował Pan również tę sztukę, skoro jest ona częściowo
poruszana na kursach doskonalących.
Książka "Pamięć..." spodobała mi się niesamowicie i chciałbym
zdobyć jak najprędzej dwie pana kolejne - druga część "Pamięci"
i, mam nadzieje, o szybkim czytaniu i/lub innych interesujących
zagadnieniach.
Jakub Ż.
Odnośnie opinii na temat książki to jest bardzo pozytywna.
Książkę nabyłem w październiku lecz nie mogłem lub nie chciałem
jej poświęcić tyle czasu ile to wymaga. Techniki w niej zawarte
na pewno nie są złe gdyż sam byłem zdziwiony jak po ok. 200s czytania
zapamiętałem 15 rzeczowników i to na prawie 2 tygodnie. Później
powstała jakaś luka w wyobrażaniu sobie filmu i zapomniałem kolejność.
Pieniędzy wydanych na książkę nie postrzegam jako stracone, rzecz
tylko w tym jak silną człowiek ma wolę, prócz niej już dużo nie
potrzeba. Bardzo pobudziło mnie Pańskie wprowadzenie do książki,
w pełni się z Panem zgadzam. Mam jeszcze tylko pytanie i prośbę,
czy mógłby pan odwiedzić ten link i stwierdzić czy taka płyta z
muzyka relaksacyjna nadaje się do naszych celów. http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=538&osCsid=a85e5a4f3a65fd98db4ddabf5e82a69d
Czytelnik
|